Jak wybrać najlepszą ofertę wykonawcy, gdy masz kilka wycen
Trzy wyceny tej samej roboty potrafią wyglądać, jakby dotyczyły trzech różnych zleceń. Jedna firma podaje kwotę za całość, druga stawkę za metr, a trzecia cenę „od” i resztę chce ustalić na miejscu. Wybór najniższej liczby z tej trójki to loteria, bo jeszcze nie wiesz, co każda z nich obejmuje.
Poczekaj, aż odezwą się wszyscy
Pierwsza odpowiedź przychodzi czasem po kwadransie i kusi, żeby od razu umówić termin. Firma, która odpisała najszybciej, akurat miała telefon w ręku, a o tym, jak pracuje, mówi to niewiele. Daj pozostałym dzień albo dwa. W Zlecero przy zgłoszeniu widzisz, ile firm już się odezwało i ile jeszcze może.
Sprowadź oferty do jednego zakresu
Zanim porównasz kwoty, sprawdź, czy dotyczą tej samej pracy. Różnice biorą się najczęściej z rzeczy, o których jedna firma napisała, a druga nie:
- Materiał: wliczony w cenę, kupowany przez Ciebie albo rozliczany osobno według faktur.
- Przygotowanie: demontaż starych elementów, skuwanie, zabezpieczenie podłóg i mebli.
- Wywóz gruzu i sprzątanie po skończonej pracy.
- Dojazd, zwłaszcza gdy firma ma siedzibę w innym mieście.
- Podatek, czyli to, czy podana kwota jest netto, czy brutto.
Najprościej wysłać każdej firmie te same pytania i zapisać odpowiedzi obok siebie. Oferta, która po doliczeniu brakujących pozycji wychodzi najtańsza, bywa zupełnie inną ofertą niż ta, która była najtańsza na początku.
Zapytaj o to, czego w ofercie nie ma
Każda wycena zakłada, że wszystko pójdzie zgodnie z planem. Zapytaj, co będzie, gdy nie pójdzie: kto płaci, jeśli pod starą podłogą wyjdzie krzywa wylewka, i jak firma rozlicza prace dodatkowe. Dobra odpowiedź brzmi mniej więcej tak: „zanim zrobimy coś poza zakresem, pokażemy, co wyszło, i podamy cenę”. Po odpowiedzi „jakoś się dogadamy” dogadywać się będziecie w połowie roboty.
Termin też jest częścią ceny
Zapytaj o dwie daty: kiedy firma zaczyna i kiedy skończy. Oferta tańsza o kilkaset złotych, ale z terminem za dwa miesiące, może przegrać z droższą, jeśli w tym czasie płacisz za wynajem albo mieszkasz na walizkach. Dopytaj też, czy ekipa będzie u Ciebie codziennie, czy w przerwach między innymi budowami.
Płatności i gwarancja na piśmie
Dwie oferty na tę samą kwotę nie są równe, jeśli jedna chce połowy z góry, a druga rozlicza się po etapach. Z gwarancją jest podobnie: rok na robociznę zapisany w ofercie znaczy więcej niż ustne „jakby co, przyjedziemy”. Poproś, żeby oba warunki znalazły się na piśmie, choćby w wiadomości. Jaka zaliczka jest rozsądna, opisujemy w poradzie o sprawdzaniu wykonawcy.
Zobacz, jak firma rozmawia
Zanim ktokolwiek wejdzie do Twojego domu, masz już próbkę tego, jak pracuje: rozmowę. Firma, która dopytuje o szczegóły i przyjeżdża na oględziny o umówionej godzinie, zwykle tak samo prowadzi robotę. Ogólnikowe odpowiedzi albo nacisk w rodzaju „ta cena jest ważna tylko do jutra” też coś mówią, tylko w drugą stronę.
Kiedy już wybierzesz
W Zlecero rozmawiasz ze wszystkimi firmami na czacie, a numer telefonu przekazujesz dopiero tej, z którą chcesz się umówić. Po skończonej pracy potwierdź jej wykonanie i wystaw ocenę. Opinia z potwierdzonego zlecenia dostaje na wizytówce firmy osobne oznaczenie i pomaga następnej osobie, która stanie przed tym samym wyborem.
Zgłoszenie jest bezpłatne, a odezwą się najwyżej cztery firmy.
Cztery zdania różnicy między ofertą na 2000 zł a ofertą „trzeba zobaczyć na miejscu". Co napisać, żeby firmy nie musiały zgadywać.
Pięć rzeczy, które sprawdzisz sam w kwadrans: NIP w wykazie VAT, rejestr firm, opinie, adres i to, co mówi umowa.