Jak opisać zlecenie, żeby dostać sensowne wyceny
Firma, która czyta Twoje zgłoszenie, ma do wyboru dwie rzeczy: wycenić robotę albo napisać „musimy przyjechać obejrzeć". Drugie zdarza się wtedy, gdy z opisu nie da się policzyć materiału ani czasu. Przy większych pracach wizyta i tak będzie potrzebna, ale przy połowie zgłoszeń wystarczyłyby trzy dodatkowe zdania.
Napisz, co i gdzie
„Remont łazienki" znaczy tyle samo co nic. Łazienka w bloku z 1975 roku to skuwanie płytek, wymiana pionów i wywóz gruzu windą, a łazienka w domu z 2019 roku to często samo przełożenie płytek. Napisz metraż, rok budynku i piętro. Jeśli nie znasz metrażu, podaj wymiary z grubsza: dwa na trzy metry wystarczy.
Napisz, co już masz, a czego nie
To jest zdanie, które najczęściej rozstrzyga o cenie. Materiał kupiony czy do kupienia przez wykonawcę? Kafle wybrane czy do doradzenia? Stare urządzenie zdemontowane czy stoi na miejscu? Firma, która nie wie, wlicza w wycenę najgorszy wariant, bo inaczej dokłada do roboty.
Napisz, kiedy
„Jak najszybciej" to dla wykonawcy sygnał, że trzeba przestawić inne zlecenia, i podnosi cenę. Jeśli możesz poczekać trzy tygodnie, napisz to wprost. Termin bywa jedyną rzeczą, która dzieli dwie oferty różniące się o kilkaset złotych.
Dodaj zdjęcia
Jedno zdjęcie skrzynki z bezpiecznikami mówi elektrykowi więcej niż akapit opisu. Przy instalacjach, dachach i wszystkim, co jest stare, zdjęcie jest ważniejsze od tekstu. Rób je z odległości, na której widać całość, a potem drugie z bliska na to, co Cię niepokoi.
Przykład, który działa
Zamiast „potrzebuję monitoringu na dom": „Dom jednorodzinny 140 m², parterowy, wybudowany w 2018. Cztery kamery na zewnątrz: wjazd, wejście, taras, ogród od tyłu. Podgląd w telefonie. Rejestrator w kotłowni, jest tam gniazdko i internet. Elewacja z tynku, przewodów nie ma. Termin dowolny do końca października."
Na to zgłoszenie firma odpowie ceną, a nie pytaniem. Napisanie go zajmuje dwie minuty i oszczędza dwa telefony po każdej stronie.
Zgłoszenie jest bezpłatne, a odezwą się najwyżej cztery firmy.
Pięć rzeczy, które sprawdzisz sam w kwadrans: NIP w wykazie VAT, rejestr firm, opinie, adres i to, co mówi umowa.
Kamera pokazuje, kto wszedł. Alarm sprawia, że nie wchodzi. Czym się różnią, co ma sens w mieszkaniu, a co w domu z ogrodem.